Blog
Newsroom Salon24
Salon24 news
Salon24 news wydarzenia, newsy, komentarze
50 obserwujących 2937 notek 6579875 odsłon
Salon24 news, 11 lutego 2017 r.

Nowe fakty ws. wypadku premier Beaty Szydło

5724 172 0 A A A
Zmiażdżony przód rządowego Audi A8. Fot. PAP/Jacek Bednarczyk

Samochód z premier Beatą Szydło w Oświęcimiu jechał nie więcej, niż 50 km/h. Szefową rządu wiózł doświadczony kierowca, od 2002 roku pracujący dla BOR - wynika z pierwszych ustaleń Biura Ochrony Rządu.

Prędkość Audi A8 z Beatą Szydło

Od pierwszych minut po kolizji Fiata Seicento z kolumną rządową, dziennikarze i część internautów zadają pytania o prędkość pojazdu i o to, jak to możliwe, by doszło do trzeciego wypadku najważniejszych osób w państwie w ciągu zaledwie roku. Portal wp.pl twierdzi, że z Beatą Szydło pojechał do rodzinnego domu premier w Przecieszynie najmniej doświadczony kierowca - ci z większym stażem wykorzystują wolne. Oficer BOR, wyznaczony początkowo do kierowania pojazdem, rozchorował się - informował portal.

Doświadczony kierowca BOR

W nocy z piątku na sobotę, po wypadku premier Szydło, MSWiA zorganizowało konferencję prasową wraz z p.o. szefa BOR. płk Tomasz Kędzierski sprostował informacje mediów - z szefową rządu jechał doświadczony kierowca, bo w służbie od 2002 roku. Woził m.in. prezydenta Bronisława Komorowskiego i posiadał prawo jazdy z kategoriami B,C,D a także uprawnienia do kierowania pojazdami uprzywilejowanymi. Kolumna rządowa była prawidłowo oznakowana, a kolizja z Fiatem Seicento nastąpiła kilkanaście metrów za rondem. Audi A8 z Beatą Szydło miało jechać nie szybciej, niż 50 km/h.

Przebieg wypadku

Do wypadku doszło w piątek ok. g. 18.30. Kierowca Fiata Seicento przepuścił jeden uprzywilejowany samochód z kolumny, ale skręcił w lewo i uderzył w wóz premier. Funkcjonariusz BOR, by uniknąć zmiażdżenia małego Fiata, zjechał na pobocze, ale trafił przodem w drzewo - taką wersję wydarzeń przedstawia biuro i policja. Kierowca ma połamania nóg i miednicy. Beata Szydło liczne potłuczenia i otarcia od pasów bezpieczeństwa, w które była zapięta w momencie wypadku. Premier została przewieziona w piątek wieczorem śmigłowcem z oświęcimskiego szpitala do Wojskowego Instytutu Medycznego przy ulicy Szaserów w Warszawie.

Wypadek w Oświęcimiu bada prokuratura. Nie wiadomo, jaką wersję wydarzeń policji przedstawił 21-latek, który prowadził Fiata. - Będzie przesłuchiwany. Jest postępowanie, które wyjaśni wszystkie szczegóły. (…) Prowadzący je zdecydują o jego zwolnieniu oraz o terminie przesłuchania. Na razie jest w dyspozycji policjantów - tłumaczył Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

Kierowca Fiata przyznał się w czasie przesłuchania, że doprowadził do kolizji w Oświęcimiu. Prokuratura postawiła mu zarzut spowodowania wypadku w ruchu drogowym.

Źródło: PAP

GW


© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.


Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Rozmaitości