Blog
Newsroom Salon24
Salon24 news
Salon24 news wydarzenia, newsy, komentarze
33 obserwujących 2509 notek 5710228 odsłon
Salon24 news, 12 grudnia 2016 r.

"Zachowywałem się przyzwoicie" - Piotrowicz tłumaczy się ze swojej przeszłości

Stanisław Piotrowicz podczas konferencji prasowej w Sejmie, fot. PAP/Tomasz Gzell

Stanisław Piotrowicz zwołał specjalną konferencję w Sejmie, podczas której tłumaczył się ze swojej działalności jako prokuratora w czasach PRL. - Nie mam powodów do tego, ażeby się wstydzić. Zawsze zachowywałem się przyzwoicie - zapewniał polityk PiS. 

Piotrowicz o swojej prokuratorskiej przeszłości

- Hołdowałem tym wartościom, wedle których żyję. Wartościom chrześcijańskim, szacunku do drugiego człowieka. Moim celem było zawsze zmierzanie do prawdy i sprawiedliwości - oświadczył. Poseł uważa, że stał się przedmiotem największych ataków w Polsce od kiedy został "twarzą w walce o wprowadzenie ładu konstytucyjnego w Trybunale Konstytucyjnym".

Piotrowicz, ze podczas pracy w prokuraturze w czasie PRL jego obowiązki sprowadzały się "do prowadzenia postępowań przygotowawczych o przestępstwa pospolite", takie jak gwałty, napady rabunkowe, kradzieże, zabójstwa.

- Mój kontakt w sprawach politycznych, to była sprawa Antoniego Pikula i jeszcze druga sprawa, w której postępowanie umorzyłem - poinformował.

Sprawa Antoniego Pikula

Odnosząc się do słów b. opozycjonisty Antoniego Pikula, który zaprzeczył wcześniej w wypowiedzi dla mediów, że Piotrowicz, jako prokurator w okresie PRL, pomógł mu, Piotrowicz przedstawiał inne dokumenty. Jego zdaniem protokół z przesłuchania, który wtedy stworzył, zmierzał do tego, aby Pikul odwołał wszystkie swoje wcześniejsze wyjaśnienia, w których przyznawał się do winy i by na tej podstawie sąd postępowanie w sprawie Pikula umorzył, by ten mógł wyjść na wolność. - Gdy ten protokół zobaczył mój szef, wyrzucił mnie z delegacji - podkreślił poseł PiS.

Przyznał jednocześnie, że kiedy przywieziono gotowy akt oskarżenia Pikula z poleceniem, aby go podpisać, rzeczywiście go parafował. - Parafowałem, ale ze świadomością, że nie będzie on skuteczny - podkreślił. - Tak też się stało, sąd wojewódzki w Krośnie zwrócił sprawę prokuraturze w celu usunięcia braków postępowania przygotowawczego - dodał Piotrowicz.

"Pomagałem opozycjonistom"

Poseł zaznaczył, że to nie on, a prokurator wojskowy, który przejął później sprawę opozycjonisty, domagał się dla niego kary pozbawienia wolności. - To ja pomagałem opozycjonistom, to ja mówiłem prawdę wtedy, kiedy stwierdzałem do mediów, że nie oskarżałem pana Antoniego Pikula. To ja mówiłem prawdę wtedy, kiedy mówiłem, że nie wnioskowałem dla niego kary - oświadczył.

- Pan Antoni Pikul po opuszczeniu zakładu karnego ciepło się o mnie wypowiadał - donoszą o tym na portalach internetowych świadkowie tamtego zdarzenia, ściśle współpracujący z panem Antonim Pikulem. (...) Mówił, że jest mi bardzo wdzięczny i wie, że mu pomogłem. Dziś patrzę w twarz prosto panu Antoniemu Pikulowi: panie Antoni, co się stało, że dziś pan zmienił swoje wypowiedzi, co się takiego stało? - pytał na konferencji Piotrowicz

Poseł stwierdził, że są też świadkowie w tej drugiej sprawie. - Są wdzięczni za to, że mimo zastraszania ich przez funkcjonariuszy SB ja im dodałem otuchy i powiedziałem, żeby się nie martwili, i tak sporządzałem dokumentację, aby uniknęli sprawy. Ich sprawa w ogóle nie trafia do sądu - podkreślił Piotrowicz

źródło PAP

ja

Zobacz także:

© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Uwaga! Zmieniliśmy sposób komentowania, ale nadal możesz przeczytać stare komentarze do tego wpisu.

Zobacz komentarze

Tematy w dziale